Bare & Bloom — Wydawnictwo cyfrowe dla kobiet

Romanse dla kobiet po 40-tce — co czytać

Jest coś wyjątkowego w tym, jak czyta się romanse po czterdziestce. Już nie szukamy bajki o księciu na białym koniu — szukamy historii, które rozumieją nasze życie. Takich, w których bohaterka ma za sobą jakąś przeszłość, popełniła błędy, odbudowała się z czegoś trudnego i wciąż — mimo wszystko — wierzy w miłość. Jeśli właśnie tego szukasz w kolejnej książce, ten artykuł jest dla Ciebie.

Dlaczego romanse "dla dorosłych" są inne?

Romantyczna fikcja przez lata kojarzyła się głównie z młodymi bohaterkami przeżywającymi pierwsze uczucie. Na szczęście świat się zmienił. Coraz więcej autorek pisze o kobietach dojrzałych — takich, które mają dzieci, kariery, rozstania za sobą, i które odkrywają miłość na nowo. Te książki są głębsze, bardziej złożone emocjonalnie i — powiem szczerze — po prostu lepiej napisane. Jako czytelniczka po czterdziestce możesz wreszcie utożsamiać się z bohaterką, zamiast tylko jej zazdrościć.

Tytuły, które warto przeczytać

Jeśli jeszcze nie czytałaś „Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes, to naprawdę czas nadrobić zaległości. Moyes ma niesamowity talent do pisania o miłości, która nie jest prosta ani oczywista — i właśnie to przyciąga czytelniczki w każdym wieku. Podobnie „Jeden plus jeden" tej samej autorki — to historia dwojga zmęczonych życiem ludzi, którzy niespodziewanie stają się dla siebie ważni.

Wśród polskich autorek warto sięgnąć po Katarzynę Grocholę, której powieści — jak „Nigdy w życiu!" czy „Serce na temblaku" — świetnie oddają kobiecość po trzydziestce i czterdziestce. To lekkie, ale naprawdę ciepłe czytanie, które potrafi rozbawić do łez i wzruszyć w tej samej chwili.

Jeśli wolisz coś bardziej współczesnego i z anglosaskiego rynku, „Beach Read" Emily Henry to absolutny hit ostatnich lat. Henry pisze o kobietach, które mają coś do przepracowania — nie tylko w miłości, ale i w sobie. Jej styl jest błyskotliwy, zabawny i zarazem bardzo szczery. Podobnie „People We Meet on Vacation" tej samej autorki — podróże, przyjaźń przeradzająca się w coś więcej, i mnóstwo ciepłych emocji.

Co sprawia, że romans "trafia" po czterdziestce?

Z moich obserwacji wynika, że kobiety w tym wieku szukają w romansach przede wszystkim autentyczności. Nie chcemy idealizowanych historii bez skazy — chcemy czuć, że autorka rozumie, jak skomplikowane potrafi być życie. Ważny jest też humor. Taki ciepły, nieco ironiczny, który pozwala się śmiać z własnych doświadczeń. I oczywiście — napięcie emocjonalne, które sprawia, że czytamy do drugiej w nocy, choć rano mamy milion rzeczy do zrobienia.

Polecamy

Zostań do rana

Anna Kowalczyk · Bare & Bloom

Polskie 50 twarzy Greya. Nicea. Toskania. Mężczyzna, który nie pytał — bo wiedział.

Kup ebook — 39 zł →

Warto też zwrócić uwagę na romanse z elementem „second chance romance" — czyli miłości odnalezionej na nowo. To motyw, który szczególnie przemawia do dojrzałych czytelniczek, bo wiele z nas nosi w sobie pytanie: „a co by było, gdyby...?". Książki takie jak „The Kiss Quotient" Helen Hoang czy klasyczne powieści Nory Roberts doskonale bawią się tym właśnie tematem.

Nasza propozycja dla Ciebie

Jeśli po tym wszystkim masz ochotę na romans, który łączy w sobie dojrzałą bohaterkę, autentyczne emocje i historię, przy której nie możesz oderwać się od stron — mamy coś właśnie dla Ciebie. Nasza najnowsza powieść to dokładnie taki rodzaj czytania: ciepły, wciągający i napisany z myślą o kobietach, które wiedzą już, czego chcą od życia — i od miłości. Zajrzyj do opisu i przekonaj się sama, czy to właśnie ta historia, na którą czekałaś.

Podsumowanie

Romanse dla dojrzałych czytelniczek przeżywają prawdziwy rozkwit — i bardzo dobrze. Autorki takie jak Jojo Moyes, Emily Henry czy Katarzyna Grochola udowadniają, że miłość opisana z głębią i humorem może być jeszcze piękniejsza, gdy bohaterka ma za sobą prawdziwe życie. Sięgaj po książki, które rozumieją Cię — bo na to zasługujesz.