Bare & Bloom — Wydawnictwo cyfrowe dla kobiet

Co czytać — najlepiej polecane romanse 2026

Jeśli ostatnio łapiesz się na tym, że przewijasz telefon bez celu, zamiast zanurzyć się w dobrej książce — to znak, że czas na romans. Prawdziwy, wciągający, taki, przy którym zapominasz o herbacie stygącej na stoliku. W 2026 roku półki (i czytniki) uginają się od tytułów, które absolutnie warto znać. Zebrałam dla Ciebie te, o których mówi się najgłośniej — i które naprawdę zostają z Tobą długo po ostatniej stronie.

Romanse, które podbiły serca czytelniczek

Zacznijmy od tytułu, który dosłownie rozszedł się pocztą pantoflową. „Happy Place" Emily Henry to historia dwojga byłych, którzy — żeby nie psuć wspólnym znajomym wakacyjnego wyjazdu — postanawiają udawać parę. Brzmi jak klasyczny schemat? Może. Ale Emily Henry ma talent do pisania dialogów, które bolą w najlepszy możliwy sposób. Jeśli jeszcze jej nie czytałaś, to właśnie tu zacznij.

Równie głośno mówi się o „Funny Story" tej samej autorki — wydanej w 2024 roku i wciąż topującej listy bestsellerów na początku 2026. To romans dla tych, którzy lubią bohaterów z prawdziwymi wadami i humorem, który rozładowuje napięcie dokładnie w odpowiednim momencie. Emily Henry po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o miłości bez cukierkowej otoczki.

Coś dla fanów emocjonalnego rollercoastera

Jeśli wolisz, żeby romance nie tylko rozgrzewał serce, ale też trochę je ściskał — „Bride" Ali Hazelwood to pozycja stworzona właśnie dla Ciebie. Hazelwood zasłynęła z połączenia romantycznych emocji z niespodziewanymi settingami, i tym razem również nie zawodzi. Fabuła osadzona w świecie wampirów i wilkołaków brzmi może absurdalnie, ale uwierz — kiedy zaczniesz czytać, przestaniesz się śmiać, a zaczniesz kibicować.

Warto też wspomnieć o „Things We Never Got Over" Lucy Score — to jeden z tych tytułów, które zaczęłaś czytać „tylko rozdział przed snem", a skończyłaś o trzeciej w nocy. Historia Naomi i Knoxy'ego to slow burn w najlepszym wydaniu: napięcie budowane przez całą książkę, bohaterowie z przeszłością i małe miasteczko, które samo w sobie jest niemal osobnym bohaterem.

Polskie romanse, które warto mieć na radar

Nie zapominajmy o rodzimej produkcji — polska literatura romantyczna przeżywa w ostatnich latach prawdziwy rozkwit. Coraz więcej autorek pisze z odwagą, humorem i bez kompleksów. Romanse po polsku to już nie tylko sielankowe historyjki — to pełnokrwiste opowieści o kobietach, które wiedzą, czego chcą, i mężczyznach, którzy muszą się tego nauczyć. Jeśli jeszcze nie eksploruje tej półki — zdecydowanie najwyższy czas.

Polecamy

Zostań do rana

Anna Kowalczyk · Bare & Bloom

Polskie 50 twarzy Greya. Nicea. Toskania. Mężczyzna, który nie pytał — bo wiedział.

Kup ebook — 39 zł →

Jak wybrać romans idealny dla siebie?

Wszystko zależy od tego, czego szukasz. Jeśli chcesz lekkości i śmiechu — sięgnij po coś z gatunku romantic comedy. Jeśli wolisz intensywność i bohaterów, którzy walczą o siebie naprawdę długo — postaw na slow burn. A jeśli marzysz o czymś, co ma w sobie i jednym, i drugie, i jeszcze szczyptę magii lub tajemnicy — wiesz już, że ta kategoria oferuje naprawdę wszystko.

Właśnie dlatego chcę Ci polecić jeszcze jeden tytuł — „Między nami słowa", romans, który łączy w sobie to, co w gatunku najlepsze: autentyczne emocje, bohaterów z charakterem i historię miłosną, przy której nie można pozostać obojętną. To książka, która powstała z myślą o czytelniczkach, które chcą poczuć motyle w brzuchu, ale też naprawdę przeżyć każdą stronę. Jeśli szukasz swojego następnego ulubionego romansu — zacznij właśnie od niej.

Podsumowanie

Rok 2026 to świetny czas dla miłośniczek romansu — zarówno w wydaniu zagranicznym, jak i polskim. Emily Henry, Ali Hazelwood, Lucy Score to nazwiska, które warto znać, a do tej listy śmiało można dokładać kolejne odkrycia. Najważniejsze, żeby nie czekać — dobra książka romantyczna potrafi odmienić zwykły wieczór w coś zupełnie wyjątkowego. Daj sobie ten prezent.