Jest coś wyjątkowego w tym, jak czytamy książki po czterdziestce. Patrzymy na czyjeś życie inaczej niż w dwudziestym roku życia — z większą empatią, mniejszą potrzebą oceniania i z tym cichym rozpoznaniem: tak, ja też to znam. Biografie i autobiografie stają się wtedy czymś więcej niż tylko opowieścią o kimś innym. Stają się zwierciadłem, rozmową, czasem nawet pocieszeniem. Jeśli szukasz książek, które coś w Tobie poruszą — oto moje szczere rekomendacje.
Zaczęłabym od „Becoming" Michelle Obamy — i wiem, że to oczywisty wybór, ale jest oczywisty z dobrego powodu. Michelle pisze o sobie bez retuszu: o wątpliwościach, o małżeństwie, które wymagało prawdziwej pracy, o pytaniu „kim ja właściwie jestem?" zadawanym sobie nawet w Białym Domu. Czyta się to jak rozmowę z mądrą przyjaciółką, nie jak pomnik ku czci wielkiej damy. Dla kobiety po czterdziestce, która sama zadaje sobie podobne pytania o tożsamość i kierunek — ta książka trafia prosto w sedno.
Podobne uczucie towarzyszy lekturze „Małych wstrząsów" Magdy Łucyan czy polskich biografii kobiet, które postanowiły opowiedzieć swoje życie na własnych zasadach. Coraz więcej autorek decyduje się pisać szczerze — bez happy endów przyklejonych na siłę i bez udawania, że wszystko zawsze szło gładko.
Jeśli masz dość książek, które krzyczą „możesz wszystko, wystarczy chcieć!", to „Nieugięta" Glennon Doyle będzie prawdziwą ulgą. To autobiografia kobiety, która w środku życia postanowiła przestać udawać — rozpadło się małżeństwo, zmieniła się tożsamość, wszystko stanęło na głowie. Ale Doyle pisze o tym z humorem i bez patetyzmu. To jedna z tych książek, po których odkładasz ją i siedzisz chwilę w ciszy, bo potrzebujesz czasu, żeby coś w sobie poukładać.
W podobnym klimacie porusza się „Jedz, módl się, kochaj" Elizabeth Gilbert — choć to pozycja starsza, wciąż działa. Gilbert opisuje swój kryzys po trzydziestce z taką szczerością, że wiele czytelniczek rozpoznaje w niej siebie nawet dekadę lub dwie później. Bo kryzysy tożsamości nie mają terminu ważności.
Warto też sięgać po biografie polskich kobiet — często mniej znane, a równie poruszające. Biografia Haliny Poświatowskiej czy opowieści o życiu Ireny Sendlerowej to lektury, które przypominają, z czego jesteśmy ulepione jako kobiety w tym kraju i jaką mamy w sobie siłę, często nieuświadomioną. Czytanie o kobietach, które działały w zupełnie innych warunkach, potrafi być zaskakująco uwalniające — nagle własne trudności widzimy w innym świetle, a jednocześnie czujemy dumę i solidarność ponad pokoleniami.
Dobrym wyborem jest też „Callas. Życie i śmierć" Arianny Huffington — biografia Marii Callas napisana z niezwykłą wrażliwością. To opowieść o kobiecie uwięzionej między swoim talentem a oczekiwaniami świata. Brzmi znajomo? Dla wielu z nas — aż za bardzo.
Polecamy
Marta Pomper · Bare & Bloom
300 stron bez PR-u, bez filtrów. Prawdziwa Doda — jakiej jeszcze nie znałaś.
Kup ebook — 49 zł →Myślę, że odpowiedź jest prosta: szukamy prawdy. Nie bajek o sukcesie, nie przepisów na idealne życie. Szukamy kobiet, które też się myliły, które zaczynały od nowa, które nie wiedziały, dokąd idą — i które mimo to szły dalej. Bo po czterdziestce wiemy już, że życie rzadko wygląda jak plan, który kiedyś miałyśmy w głowie. I to jest okej. Naprawdę.
Jeśli ten temat jest Ci bliski, zachęcam Cię też do zapoznania się z naszą propozycją — biografią napisaną właśnie z myślą o kobietach, które są w środku swojej historii i potrzebują towarzystwa kogoś, kto rozumie, jak to jest być w połowie drogi. Znajdziesz ją w naszej kategorii Biografie — i mam przeczucie, że trafi do Ciebie tak samo, jak trafiły do mnie wszystkie te książki, o których dziś napisałam.
Biografie to jeden z najpiękniejszych gatunków literackich dla kobiet po czterdziestce — dają perspektywę, pocieszenie i autentyczną inspirację bez lukru. Warto sięgać zarówno po światowe bestsellery jak „Becoming" czy „Nieugięta", jak i po polskie głosy, które mówią naszym językiem i z naszego podwórka. Najważniejsze, żeby czytać to, co rezonuje — bo dobra biografia potrafi zmienić sposób, w jaki patrzysz na własne życie.